flash-img/008.JPG

Centrum konferencyjne

Skansen Olenderski

Muzeum olenderskie

Z ŻYCIA CODZIENNEGO OLENDRÓW

WALKA Z ŻYWIOŁAMI

Holendrzy w swojej ojczyźnie walczyli z morzem, a po przybyciu do Polski także z rzekami.  Dobrze opanowali skomplikowaną technikę budowania ziemnych umocnień, które służyły do tworzenia polderów. Zagrożeniu powodzią podporządkowana była konstrukcja domów, które stawiali na „terpach”, sztucznie zbudowanych wzgórzach, umocnionych gliną i kamieniami. Woda wylewała, ale domy były całe, każdy na swojej wyspie.

Holenderskie przysłowie mówi: „Nie można zabronić wiatrowi aby wiał, ale można budować wiatraki”. Nieodłączny element krajobrazu holenderskiego oraz wsi olenderskich były wiatraki. Wykorzystywano je do pompowania wody i osuszania terenu. Wiatraki holenderskie miały nieruchomy korpus oraz spoczywającą na nim obracalną bryłę dachu. Zdolność obrotu czapy dachu o 360 stopni pozwalała na ustawianie powierzchni skrzydeł prostopadle do kierunku wiatru.

DOBRZY SĄSIEDZI

Cechą charakterystyczną wspólnot olenderskich  był solidaryzm i egalitaryzm. Osobom, które spotkało nieszczęście, pomagali wszyscy współwyznawcy. Na opiekę ze strony członków wspólnoty mogły liczyć osoby starsze, samotne i zniedołężniałe. Razem stawiali domy, zbierali plony, starali się przy tym być samowystarczalni – wyrabiali dla siebie także odzież, narzędzia, meble. Byli też znakomitymi hodowcami zwierząt i rolnikami, znakomitymi rzemieślnikami. W swoich zasadach i postępowaniu przypominali dzisiejszych Amiszów. Byli bardzo pracowici i bogobojni. Nie używali broni i mieli zakaz piastowania wysokich urzędów.

Olendrzy uchodzili za ludzi pracowitych, uczciwych. Nie prowokowali sąsiedzkich konfliktów. Wspólnoty olenderskie utrzymywały szkoły i nauczycieli dzięki czemu olendrzy nie zatracali własnej kultury, rodzimego języka, tradycji, wiary. Do upadku Rzeczypospolitej nie spolszczyli się, lecz na skutek napływu nowych osadników z Niemiec w okresie rozbiorów wielu uległo zniemczeniu.

Z czasem, nawet mimo antagonizmów polsko - niemieckich, społeczność wiejska nabrała do nich szacunku. Prawa panujące w obrębie gmin oraz typowe dla olenderskiego etosu cechy: pracowitość, sumienność, uczciwość, surowa moralność, pomoc sąsiedzka, wkrótce przekonały Polaków, że olendrzy to dobrzy, pomocni sąsiedzi.

Więcej mogą Państwo przeczytać w publikacji "Skansen Olenderski OLANDIA w Prusimiu" opracowanej przez dr Karolinę Korendę - Gojdź.